Napisane przez: lpf89 | 25 Grudzień 2011

2011 na zdjęciach, cz. 3 lipiec – wrzesień

Czas na kolejny kwartał podsumowania mijających 365 dni.

 

Czas na kwartał wakacyjny, a zaczął on się od melanżu łódzko-poznańskiego w dobrze znanym Zaniemyślu (1). Później otrzeźwienie i praca przy montażach kuchni (2). Z prac w te wakacje jeszcze Afekt, Magazyn ‘Kolejorz’ (9) i wyjebkowicze z “PW Ogród” (12). W lipcu pracą można nazwać także pomoc w remoncie łazienki na Granicznej (3), z przyjemności zaliczony wyjazd do Złotnik (4), a zaraz po nim turniej kibiców w Łodzi i gruba patologia (5). Kilka innych łódzko-poznańskich akcentów jeszcze w tym kwartale się pojawiło, jeden z gości zaproszony był na mecz Wiary Lecha w Okręgowym Pucharze Polski z Bola ’06 Poznań (13). Tam przenieśliśmy się wraz z normalnością na trybunach. Sierpień zaczął się wspaniałym wyjazdem do Gdyni (6), potem pierwszy wyjazd podczas protestu który ogłosiliśmy – do Lubina i antyrządowy transparent (7). W tej samej kolejce także niedojazd do Wrocławia na mecz Śląsk – ŁKS, czas mija na małym melanżyku nad jeziorem w Ostrowie (8). Do Lubina w te wakacje powracam przy okazji meczu z Cracovią (10). Sierpień to również weekend w Pakości (11), a na zakończenie lata koncert Acid Drinkers na Dniach Pyrlandii na Łęgach Dębińskich (14). Z wyjazdów niemeczowych zaliczony piękny weekend w krainie Dolnego Śląska, z noclegami w Pałacu Brunów na VIPie (15). Początek września to porażka Tomka Adamka (16) oglądana w TV w zawsze gościnnych Daszewicach, wyprawa do Nowego ZOO (17) okraszona spotkaniem z Titusem z Acidów oraz wkurwieniem na zakaz wjazdu na rowerach. Do tego wyjazd z Drużyną Wiary Lecha na kolejny mecz do Kaźmierza, znów zajebista zabawa, Bakljada na trybunach (18), a na boisku porażka i koniec przygody. Kilka dni później mega odpał w Jankowie Dolnym (20) gdzie hucznie obchodzimy i świętujemy dziesięciolecie UL (19). Druga połowa września to znów aktywność kibolska, w związku z wyborami i represjami ze strony rządu witamy matoła w Poznaniu (21), po nim afterparty po dziesięcioleciu i ognisko w Lasku Marcelińskim. Z typowo kibolskiej działalności mimo zakazu stawiamy się w Głogowie (22) i jedziemy na mecz ze Śląskiem (23) rejsówką. Na koniec września dwa sympatyczne wypady – do Jarocina (24) rodzinnie i spontanicznie do Dziwnowa ze specjalną misją (25).


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.